już nie dostrzeżesz
blasku w jej oczach
a na jej stópkach
nie ujrzysz różowych pantofelków
jej odczłowieczonego ciała
nie okryje już nigdy
zwiewna sukienka
a w jej torebce
nie znajdziesz inności
podąża krętymi uliczkami
wielkiego miasta
i przy skąpo oświetlonych chodnikach
blasku w jej oczach
a na jej stópkach
nie ujrzysz różowych pantofelków
jej odczłowieczonego ciała
nie okryje już nigdy
zwiewna sukienka
a w jej torebce
nie znajdziesz inności
podąża krętymi uliczkami
wielkiego miasta
i przy skąpo oświetlonych chodnikach
szuka twego oblicza
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz